Sygnał potwierdzający wybudzenie Rosetty
Agency

„Śpiąca królewna” obudziła się po kosmicznej drzemce.

22/01/2014 467 views 3 likes
ESA / Space in Member States / Poland

To prawie jak historia z bajki – wczoraj wieczorem Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) odebrała pierwszy sygnał od odległej sondy. Rosetta przebywała w „elektronicznym śnie” od 31 miesięcy.

Rosetta zbliża się obecnie do komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Będzie to pierwsza misja, która wejdzie na orbitę komety, a następnie spróbuje wylądować na jej powierzchni i będzie ją badać, gdy zbliży się do Słońca. Od wystrzelenia w 2004 roku Rosetta zbliżyła się trzykrotnie do Ziemi i raz do Marsa, aby pozostać na właściwej trajektorii do celu. W międzyczasie zbadała także planetoidy Steins i Lutetia.

Ponieważ Rosetta zasilana jest wyłącznie energią słoneczną, sondę wprowadzono w tryb hibernacji w czerwcu 2011 roku, kiedy to oddaliła się na niemal 800 milionów kilometrów od Słońca, czyli poza orbitą Jowisza.

Od początku 2014 roku, gdy Rosetta znajduje się „jedynie” 673 miliony kilometrów od Słońca, sonda ma znów wystarczająco energii słonecznej, aby zasilić wszystkie systemy pokładowe.

Obecnie, 19 stycznia, w odległości 9 milionów kilometrów od komety, zaprogramowany wcześniej elektroniczny zegar alarmowy wybudził sondę. Po ogrzaniu kluczowych instrumentów nawigacyjnych, wyjściu z obrotu stabilizującego oraz skierowaniu głównej anteny w kierunku Ziemi, Rosetta nadała sygnał informując, że przetrwała najbardziej odległą część podróży.

Sygnał został odebrany podczas pierwszej sesji komunikacyjnej z Ziemią przez dwie należące do NASA stacje naziemne: Goldstone i Canberra, o godzinie 19:18 CET. Sygnał został natychmiast potwierdzony w centrum operacji kosmicznych ESA w Darmstadt. Wiadomość o wybudzeniu od razu nadano na twitterowym koncie @ESA_Rosetta słowami „Witaj świecie!”

„Znów mamy naszego łowcę komet” mówi Alvaro Giménez, Dyrektor ESA ds. nauki i bezzałogowej eksploracji. „Przy pomocy Rosetty, możemy badać komety na całkowicie nowym poziomie. Jest to kolejna z naszych „pierwszych” misji do komet. Bazujemy na technologicznym i i naukowym doświadczeniu misji Giotto, naszej pierwszej wyprawy w dalszą przestrzeń kosmiczną. Sonda ta przekazała w 1986 pierwsze wykonane z bliska zdjęcia jądra komety Halley'a.

Rosetta dzwoni do domu
Rosetta dzwoni do domu

„Na ten dzwonek nie można było zaspać. Po ciężkim dniu bardzo cieszymy się, że nasza sonda już jest na chodzie i w pełni pracuje” dodał Fred Jansen, menadżer misji Rosetta.

Komety uznaje się za podstawowe elementy, które brały udział w tworzeniu Układu Słonecznego. Prawdopodobnie to one dostarczyły wodę na Ziemię a nawet przywiozły związki chemiczne, z których później powstało życie. Jednakże na wiele pytań dotyczących tych enigmatycznych obiektów nadal nie ma odpowiedzi. Dopiero poprzez bezpośrednie badanie 67P/Czuriumow-Gierasimienko, Rosetta będzie mogła odkryć część sekretów, jakie skrywają komety.

Play
$video.data_map.short_description.content
W jaki sposób Rosetta zakończy tryb hibernacji.
Access the video

„Wszystkie inne misje do komet tylko przelatywały w pobliżu, zbierając dane z krótkiego momentu życia tych lodowych skarbców” mówi Matt Taylor, naukowiec projektu Rosetta. „Przy pomocy Rosetty będziemy w stanie badać codzienne przemiany na komecie na przestrzeni jednego roku. Uzyskamy unikatowe spojrzenie na zachowanie komet i pozwoli nam to lepiej zrozumieć ich rolę w formacji Układu Słonecznego.”

Na razie Rosettę czeka seria ważnych testów, które zweryfikują działanie systemów sondy po długim okresie hibernacji. Następnie uruchomionych zostanie jedenaście instrumentów naukowych na pokładzie sondy oraz dziesięć na lądowniku.

„Czeka nas kilka intensywnych miesięcy. Musimy przygotować sondę i jej instrumenty do zadań, które są wymagane na długie badania nieznanej nam komety z bliska.” mówi Andrea Accomazzo, menadżer operacji sondy Rosetta.

Rosetta i Philae w pobliżu komety
Rosetta i Philae w pobliżu komety

Pierwszych zdjęć komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko można spodziewać się w maju, gdy sonda znajdzie się w odległości 2 milionów kilometrów od celu. Pod koniec maja Rosetta odpali silniki, aby w sierpniu wejść na orbitę komety.

Następnie przez pierwsze dwa miesiące Rosetta będzie dokładnie badała powierzchnie komety, a także dokona szereg pomiarów dotyczących jej pola grawitacyjnego, masy, kształtu oraz komy, czyli jej gazowej, wypełnionej pyłem atmosfery. Sonda zmierzy również środowisko plazmowe komety, analizując jej interakcje z wiatrem słonecznym.

Przy pomocy tych danych, uczeni będą mogli wybrać miejsce do osadzenia 100 kilogramowego lądownika Philae. Lądowanie jest obecnie zaplanowane na 11 listopada. Będzie to pierwsza w historii próba lądowania na komecie.

W niemal zerowym polu grawitacyjnym czterokilometrowego jądra komety, Philae użyje zestawu zaczepów i harpunów, aby przytrzymać się i nie odbić się od powierzchni podczas lądowania.

Oprócz badań naukowych Philae wykona szereg zdjęć powierzchni oraz panoramy otoczenia w wysokiej rozdzielczości. Na miejscu będzie analizować lodowy i organiczny skład gruntu. Pobierze do badań także próbki podpowierzchniowe, wwiercając się na głębokość 23 cm, używając do tego zbudowanej w Centrum Badań Kosmicznych PAN aparatury MUPUS.

Następnie misja skupi się na fazie „eskorty” , w której Rosetta pozostanie w pobliżu komety, gdy ta będzie się zbliżać do Słońca. Sonda będzie monitorować zmiany warunków na powierzchni, gdy zacznie się ona nagrzewać i lód będzie sublimować.

13 sierpnia 2015 kometa zbliży się na najmniejszą odległość do Słońca. Będzie to około 185 milionów kilometrów, czyli pomiędzy orbitą Ziemi a Marsa. Rosetta pozostanie w pobliżu komety do końca 2015 roku, gdy ta zacznie się powoli oddalać od Słońca, i jej aktywność zacznie się zmniejszać.

„Stawimy czoła wielu wyzwaniom, gdy w tym roku będzie badali nieznane terytorium komety. 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Jestem pewien, że czeka nas sporo niespodzianek. Ale dzisiaj jesteśmy bardzo szczęśliwi, że znów możemy porozmawiać z naszą sondą,” dodaje Matt Taylor.

Related Articles

Related Links